OTYŁOŚĆ BRZUSZNA – DLACZEGO NIE MAM TALII OSY – BŁĘDY DIETETYCZNE

Otyłość brzuszna to jedna z najpopularniejszych kwestii związanych z nadwagą. To rodzaj otyłości, który zagraża i to bardzo poważnie naszemu zdrowiu (choroby układu krążenia, serca i układu hormonalnego). Jak również to problem natury estetycznej zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, ponieważ wygląd w naszym życiu odgrywa istotną rolę. Dlatego dzisiaj we wpisie opiszę najczęstsze błędy, które niestety popełniamy na co dzień, które powodują iż fałdek na brzuchu może przybywać. Warto zadbać o szczupłą talię. Więc sprawdźcie kochani czytelnicy co źle robicie, co robić dla dobra swojego brzucha, wprowadźcie pozytywne zmiany w jadłospisie. Walczmy ze złymi nawykami żywieniowymi.

OTYŁOŚĆ BRZUSZNA – ZŁE ŻYWIENIOWE NAWYKI

otyłośćZA MAŁO BIAŁKA

Produkty białkowe nie odkładają się w postaci tłuszczu. Dlatego nie przyczyniają się do powstawania oponki w talii. Za to mają sporo wapnia, który pomaga spalać tłuszcz. Wybierajmy najlepiej chudy twaróg, kefir, maślankę i mięso takie jak kurczak lub indyk. Ważne jest to iż właśnie białko z mięsa jest najlepiej przyswajalne.

 


otyłośćSŁABOŚĆ DO BIAŁEGO CHLEBA I BUŁECZEK

Takie pieczywo niestety bardzo negatywie wpływa na nasz stan, a szczególnie na objętość brzucha. Dodatkowo gdy zauważymy po zjedzeniu białej bułeczki lub chleba pszennego, że nasz brzuch robi się nagle wystający, cierpimy na bóle i skurcze brzucha to może być objaw jeszcze jednej dolegliwości – nietolerancji glutenu. Jeżeli mamy takie podejrzenia to dobrze na jakieś 2 do 3 tygodni odstawić całkowicie produkty, w których znajdują się jęczmień, żyto i pszenica i obserwować swoje ciało, organizm i reakcje po zjedzeniu innych produktów.

 


otyłośćBRAK BŁONNIKA

Niestety błonnik i jego braki w naszej diecie także zwiększają ryzyko powstawania i powiększania się otyłości brzusznej. Dzienna zalecana dawka błonnika to około 3 g. Pamiętajmy, by nasza dieta była bogata w: owoce suszone, otręby, warzywa, kasze. Także pijmy soki, wody, herbatki ziołowe, które wspierają dodatkowo przemianę materii i pomagają pożywieniu z błonnikiem szybciej pobudzić nasze jelita do pracy.


 

otyłośćSTOP SŁODYCZOM I NAPOJOM GAZOWANYM

Niestety to też nasza słabość. Słodkie, kolorowe napoje, wyjątkowe ciastka, słodkie przekąski. Są one dla nas, a szczególnie dla naszego przewodu pokarmowego trutką, niestety trzeba nazwać po imieniu te smakołyki. Ich spożywanie prowadzi do gromadzenia się nadmiernej ilości gazów w jelitach, wzdęć. Jeżeli chcemy oczyścić nasz organizm z takich złych produktów i wesprzeć się w dolegliwościach jakie mamy, by je zahamować należy sięgnąć po probiotyki , a także lekkie ziołowe herbatki rozkurczowe.


otyłośćPIWO – SMACZNY I SŁODKI WINOWAJCA OTYŁOŚCI BRZUSZNEJ

Niestety nie tylko mężczyźni lubią w wolnej chwili delektować się tym napojem. Także kobiety kochają nieraz, na tzw. luzie, sięgnąć po buteleczkę piwnego przysmaku. Ale właśnie ten eliksir jest winowajcą tego co złe, ponieważ piwo jest bardzo kaloryczne. Otóż piwo ma w jednym gramie prawie tyle samo kalorii co gram masła.

 

 

 

 


otyłośćKAWA Z MLEKIEM TO ZŁO DLA TALII I DLA…

Gdy zauważycie po wypiciu filiżanki kawy z mlekiem ból brzucha i wzdęcia to także symptomy niebezpieczne. Mogą świadczyć o nietolerancji laktozy. Ona również jest niebezpiecznym objawem świadczącym o nietolerancji pokarmowej lub o pierwotnej nietolerancji laktozy. Dodatkowo takie dolegliwości powodują wzrost objętości w pasie i przyrost nadwagi brzusznej.

 


otyłość brzuszna

Przede wszystkim analizując problem otyłości musimy pamiętać o dwóch kluczowych pojęciach. Po pierwsze obserwujmy bacznie nasz organizm; jego reakcje na napoje, pokarmy. Po drugie włączmy i to obowiązkowo w nasz tryb życia aktywność, sport, ruch na świeżym powietrzu. Bierny odpoczynek i złe nawyki żywieniowe to podstawy i warunki dla szybkiego rozwoju otyłości brzusznej. Możemy ją pokonać, lub doprowadzić, że nigdy się nie pojawi. Bądźmy czujni i kontrolujmy siebie i to jak żyjemy. Tylko od nas zależy jak wyglądamy i jak się czujemy. Otyłość brzuszna to zjawisko niebezpieczne ale i sami możemy z nim walczyć i pokonać, nawet i zaawansowane stadium tego dietetyczno – zdrowotnego zjawiska.

 

Bernardeta Nosek - Copywriting  Bernardeta Nosek

Copywriterka, blogerka, dietetyk, fanka pisania.
Pasjonatka ziołolecznictwa i medycyny naturalnej.
nikita757@o2.pl

28 thoughts on “OTYŁOŚĆ BRZUSZNA – DLACZEGO NIE MAM TALII OSY – BŁĘDY DIETETYCZNE

  • 6 marca 2017 at 09:04
    Permalink

    Bardzo ciekawy artykuł. Sama mam od zawsze ten problem. W czasach gdy nosiłam rozmiar s mój brzuch nigdy nie był płaski. Mam słabość do słodyczy, pepsi i białego pieczywa. Chyba najwyższy czas nad tym popracować:)
    Pozdrawiam

    Reply
  • 6 marca 2017 at 09:05
    Permalink

    No tak…..słodycze-kocham, kawa z mlekiem, no i mam brzuszek mimo, że ogólnie na figurę nie moge narzekać 🙂 Czas się pozbyć tego uczucia ciasnoty w spodniach!

    Reply
  • 6 marca 2017 at 09:58
    Permalink

    U mnie chyba najgorzej pozbyć się nawyku napojów gazowanych i białego pieczywa…

    Reply
  • 6 marca 2017 at 10:21
    Permalink

    Wszystko kwestia wyrobienia odpowiednich nawyków w diecie, aktywności ruchowej, chęci obserwowania swojego organizmu, co mu szkodzi, a po czym czuje się dobrze. Niby niewiele, a jednak trzeba się do tego mobilizować. 🙂
    Bookendorfina

    Reply
  • 6 marca 2017 at 10:36
    Permalink

    Dzięki za bardzo przydatny wpis 🙂 Pieczywo odstawiłam już dawno temu.. teraz kolej na slodycze

    Reply
  • 6 marca 2017 at 11:05
    Permalink

    Pewnie otyłość brzuszna częściej dotyczy osób posiadających figurę typu „jabłko”. Czy to zupełnie cos innego?

    Reply
  • 9 marca 2017 at 09:25
    Permalink

    same pyszne rzeczy 🙁 chrupiące bułeczki… chlebunio… kawunia bez mleka? 🙁 słodycze i piwo mogę odstawić bez żalu, napoje gazowane mogą nie istnieć ale nic nie zastąpi chrupiącej skórki od chleba 🙁 ale to wszystko prawda co piszesz i łatwo zaobserwować zmiany, gdy wprowadzi się kilka z tych sugestii.

    Reply
  • 10 marca 2017 at 10:09
    Permalink

    Nie miałam pojęcia, że mleko może wpływać na otyłość brzuszną. Widzę jednak, że miałam dobre przeczucia i kilka rzeczy, o których piszesz od pewnego czasu staram się usuwać z mojego menu 🙂

    Reply
  • 11 marca 2017 at 14:48
    Permalink

    Interesujący wpis 🙂 Dodam jeszcze, że otyłość brzuszna spowodowana przez samo piwo to trochę taki mit 🙂 Piwo czy alkohol napędza apetyt przez co zdecydowanie więcej jemy, stąd powstaje brzuszek :).

    Reply
  • 11 marca 2017 at 20:42
    Permalink

    Oj to piwo… a do tego najgorsze to, co do piwa niestety. 🙂 Do walki z otyłościom brzuszną warto też dodać siemię lniane i wodę. No i oczywiście ruch i ćwiczenia 🙂

    Reply
  • 13 marca 2017 at 09:22
    Permalink

    Oj niestety większość tych błędów mnie dotyczy… Staram się, ale to nie jest łatwe… 😉

    Reply
  • 13 marca 2017 at 09:38
    Permalink

    od kilku dni piję kawę bez mleka, czego kiedyś sobie nie wyobrażałam. ale pozostałe błędy popełniam z pełną świadomościa…

    Reply
  • 15 marca 2017 at 12:45
    Permalink

    Ja już dawno odstawiłam napoje gazowane, słodycze w dużych ilościach, a białe pieczywo jem już chyba tylko od święta. Niestety, wystarczy chwila nieuwagi i moja talia zaczyna „falować”… Pozdrawiam!

    Reply
  • 15 marca 2017 at 17:53
    Permalink

    Trochę grzeszków mam i… oponka gotowa. Ale tak ciężko zrezygnować…

    Reply
  • 20 marca 2017 at 10:10
    Permalink

    Nie sądziłam, że białka może mieć tak wpływ na talię. U mnie rzeczywiście jak tyję to tylko na brzuchu. Co zrobić by szło np. w biust 🙂

    Reply
  • 20 marca 2017 at 10:10
    Permalink

    Niby wszystko dobrze to wiem, ale dobrze przeczytać taki artykuł i uświadomić sobie, że wciąż popełniam pewne błędy. Ale jak tu zrezygnować z kawy z mlekiem? Ach.

    Reply
  • 21 marca 2017 at 09:47
    Permalink

    Otyłość brzuszna u mezczyzna natomiast zwykle robi sie, gdy poziom testosteronu spada

    Reply
  • 28 marca 2017 at 09:28
    Permalink

    Cenny artykuł, staram się kawę z mlekiem wyeliminować, ale prędzej zupełnie chyba przestanę ją pić :/

    Reply
  • 28 marca 2017 at 21:19
    Permalink

    Niestety muszę Cię „ochrzanić” bo powtarzasz mit i stereotyp, że od piwa się tyje. Jest to całkowita nieprawda i pseudowiedza powtarzana przez osoby, które bardzo mało wiedzą o piwie, o jego składnikach, a tym bardziej ich wpływie na funkcjonowanie naszego organizmu. Sama dziś skomentowałaś mój wpis – Piwo – 20 nie tylko medycznych powodów dla, których warto go pić! Przypomnę dwa z punktów tam zawartych.

    14. Niska kaloryczność

    Zakładając, że przeciętne piwo ma 200-250 kalorii to, odnosząc to do standardowej porcji 100 gram produktu kaloryczność wynosi 40-50 kalorii – czyli tyle co mleko 3,2% i o wiele mniej niż większość soków owocowych. Podobnie jest z mitem o dużej zawartości cukru w piwie.

    15. Prawidłowa waga

    Istnieje powszechne przekonanie iż osoby pijące piwo są otyłe – w porównaniu do pijących wino lub wódkę. Jednak nie ma naukowych dowodów lub są one bardzo słabe – by wiązać otyłość z piwem. Wręcz przeciwnie zawarte w piwie koloidy ułatwiają działanie enzymów trawiennych i przyswajanie składników jedzenia. O wiele bardziej istotnym zjawiskiem w tym przypadku jest objadanie się „do piwka”. Problem tkwi w kulturze jedzenia, a nie w samym piwie.

    Piszesz „Otóż piwo ma w jednym gramie prawie tyle samo kalorii co gram masła.” Jak wygląda rzeczywistość. Butelka 0.5 lagera (około90% sprzedawanego w Polsce piwa) to około 250 kcal. Podzielmy to przez 5, otrzymamy 50 kcal na 100 mililitrów. Upraszczając sytuację to 0,5 kcal na 1ml(gr). Jak wygląda to w przypadku masła (przypomnę zgodnie z obowiązującą normą musi zawierać 80-90% tłuszczu mlecznego), jego przeciętna kaloryczność to ponad 700 kcal/100gr. Proste działanie dzielenia i otrzymujemy 7 kcal/gram.

    Jak ma się 0.5 kcal/gr równać według Ciebie 7 kcal/gr w przypadku masła różnica jest 14 krotna. Piwo zawiera śladowe ilości tłuszczu pochodzące tylko z olejków eterycznych zawartych w chmielu. Wyjątkiem są tu piwa do których w procesie ważenia dodawane są rożne dodatki – to te dodatki mogą podnieść kaloryczność piwa, ale jest to minimalny skok w górę.

    Co do pozostałych punktów przyznaję rację.

    Reply
  • 28 marca 2017 at 23:51
    Permalink

    Ja bym jeszcze nadmieniła o PCOS u kobiet i otyłości brzusznej… Ale akurat jestem po redakcji artykułu na ten temat. Więc może jestem nadwrażliwa. 😉

    Reply
  • Pingback: Sposoby na poświąteczne przejedzenie ziolowoizdrowo.pl

  • 28 maja 2017 at 12:52
    Permalink

    Bardzo fajny wpis, poleciłam go na swoim fb 😀 Ja niestety jestem łasuchem i słodycze u mnie są głównym winowajcą

    Reply
  • 28 maja 2017 at 14:13
    Permalink

    Bardzo ciekawy wpis, zgadzam się z Tobą w 100%. Bardzo ważny jest też ruch!

    Reply
  • 31 maja 2017 at 11:45
    Permalink

    Grzeszę jeszcze tylko kawą. Jakoś nie mogę jej odstawić.

    Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: